Pierwsze foty za płoty – druga rocznica pierwszych galaktycznych zdjęć

Oj łezka się w oku zakręciła… Toż to równo 2 lata temu pierwszy raz zabrałem się z ekipą zapaleńców do lasu pod Herbami na zlot astronomiczny. Miałem ci ja wówczas używany montaż EQ5 z napędem na baterie R20 i Nikona D5200 z obiektywem 70-200. Myślałem że z takim sprzętem mogę sobie co najwyżej pogwizdać ale kolega Dominik który wprowadził mnie w to całe hobby i uczył (i uczy) cierpliwie, stwierdził:

  • Jedź! Poznasz fajnych ludzi, nauczysz się czegoś a przy okazji pierwsze foty przywieziesz!

No dobra, pojechałem. Poznałem. Między innymi chodzący komputer-obserwatorium czyli osławionego Adama (nie tego od Ewy) Dzięki całemu temu towarzystwu, moim pierwszym, kulawym sprzętem ustrzeliłem galaktykę M31 czyli popularną Andromedę 🙂

Ło ranyyyy, jak ja się cieszyłem, że coś takiego mam! To przecież tylko zwykła lustrzanka i teleobiektyw! Co tam, że kilka klatek odpadło, co tam, że maksymalny czas jaki mogłem wyciągnąć to 30 sekund, co tamże ostrość akurat posła na spacer! WYSZŁO!!!!

Ale druga fota była jeszcze ciekawsza. Adam laserem wskazał punkt na niebie i rzucił:

  • tam jest kometa, rób!

Taaaaa, jasne… no ale przecież nie będę się spierał z mistrzem 🙂 Odpaliłem i…

Tadam! JEST – kometa C/2014 Q2 Lovejoy. Pierwsza sesja astro w życiu i takie kwiatki!

Od tamtej pamiętnej nocy muszę jakoś godzić astro i latanie – głównie w portfelu ale i w sercu 😛

Share Button

1 myśl na “Pierwsze foty za płoty – druga rocznica pierwszych galaktycznych zdjęć”

  1. Kiedyś każdy zaczynał 🙂 Często wracam do fotek,które robiłem nie dalej jak 3-4 lata temu i widzę ogromną przepaść pomiędzy tamtymi i obecnymi fotkami !!Niekiedy zastanawiam się jak mogłem w ogóle publikować takie gnioty?! 😀 Robisz kawał dobrej roboty-TAK TRZYMAJ!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *