Pacman na nowym sprzęcie (nie, nie chodzi o Atari ST :D )

Ale mnie tu dawno nie było… Ale to nie moja wina!!! Pogoda postanowiła się zemścić czy jak??? Prawie miesiąc bez zdjęć to po prostu masakra! Ale, przeżyłem i co więcej nabyłem nowy teleskop do astrofoto 🙂 Który oczywiście musiał odleżeć swoje w szafie zanim niebo się zlitowało…
Oto i on, GSO 150/600:

Całkiem zgrabna tubka. 150mm średnicy i 600mm ogniskowej daje światło F/4 czyli jest jaśniejszy od poprzedniego a to istotne – więcej światła złapie w krótszym czasie. Teleskop jest też lżejszy i krótszy co ma duże znaczenie dla montażu który będzie miał łatwiej go uciągnąć.
W zasadzie brak pogody sprawił, że mogłem spokojnie okiełznać teleskop przed pierwszą sesją. Musiałem zamontować Astrohuba i wyważyć całość na montażu i ustawić jak najlepszą odległość korektora MPCC od matrycy kamery. Tu jeszcze czeka mnie dużo pracy bo jasny teleskop jest dużo bardziej wymagający w obsłudze.

Pierwsza konkretna sesja zadziała się dopiero 27 września. Księżyc już był grubaśny więc mogłem łapać obiekty tylko przez filtry wąskopasmowe. Mój wybór padł na mgławicę NGC281 którą pieszczotliwie nazywa się Pacman. Może tam u góry też mają Atari i im jeden uciekł podczas rozgrywki i teraz zżera gwiazdy, planety albo całe układy słoneczne 😉

Noce są już długie więc nie oszczędzałem czasu na zbieranie światła. 3,5h na każdy filtr to i tak takie średnie minimum 😉 Pierwsza noc to oczywiście wodór i filtr Ha. Warunki były świetne więc i jakość foty też mnie miło zaskoczyła:

Drugi w kolejce był tlen. Noc już taka sobie średnia ale i tak działałem i dzięki temu powstała wersja Bicolor czyli połączenie wodoru i tlenu:

Na koniec zostawiłem sobie siarkę. Niestety wczorajsze warunki były fatalne… mgła, wilgoć i kiepski focus dały w kość ale mimo wszystko coś tam się załapało i mogłem zabrać się za paletę HST.
Jak dla mnie wyszło nieźle 🙂 10h45min materiału zrobiło swoje:

Jestem bardzo zadowolony i czekam na kolejną piękną noc i możliwość focenia kolejnej mgławicy.

Acha, jeszcze wiki o Pacmanie 🙂

NGC 281 (również Mgławica Pacman, Sharpless 184 lub IC 11) – obszar H II (również mgławica emisyjna) znajdujący się w konstelacji Kasjopei. Został odkryty 16 listopada 1881 roku przez Edwarda Barnarda. Znajduje się w odległości około 9500 lat świetlnych od Ziemi w ramieniu Perseusza.
Mgławica ta jest klasycznym obszarem H II, oświetlanym przez młode gwiazdy uformowane w tej mgławicy. Obłok molekularny, z którego powstała mgławica od kilku milionów lat jest miejscem formowania się młodych masywnych gwiazd. Gwiazdy te należą do gromady IC 1590 znajdującej się powyżej centrum NGC 281. Gromada gwiazd obfitująca w nowe gwiazdy jest źródłem energii mgławicy. Wskazuje to na to, że proces tworzenia gwiazd trwa nadal. Na pierwszym planie mgławicy widocznych jest kilka ciemnych globul Boka. W tych gęstych globulach obserwowanych w latach 90. XX wieku w podczerwieni odkryto protogwiazdy. Największa globula należąca do NGC 281 ma średnicę około 2,6 roku świetlnego.

Do następnego wpisu!

Share Button

2 myśli na “Pacman na nowym sprzęcie (nie, nie chodzi o Atari ST :D )”

  1. Tomek, zdjęcia super. Czy mógłbyś wpisywać ile klatek z jakim czasem naświetlałeś przy poszczególnych filtrach. Ja z powodu braku czasu swoją kamerę podpiąłem tylko testowo w dzień do teleskopu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *