Janusze oprysków czyli kto jest głupszy – spiskujący czy tzw. odkrywcy spisków?

Oj, dziś będzie kontrowersyjnie. Być może kilka osób przestanie się do mnie odzywać (a może na to właśnie liczę 😛 )
Kilka pięknych dni i nocy za nami więc było trochę szans na fotografowanie samolotów na przelotówkach i nocnych mgławic ale żeby nie było tak różowo to po takiej długiej przerwie w dostępie do niebieskiego nieba obudzili się w Internecie wszelkiej maści odkrywcy teorii spiskowych chodzący na co dzień w czapeczkach z cynfolii…

Jako miłośnik wszystkiego co lata często gapię się w niebo i obserwuję samoloty i smugi kondensacyjne które często za sobą zostawiają. I tu właśnie zaczyna się pożywka dla tropicieli spisków:
ACHA!!! TRUJO NAS! OPRYSKUJO NAS! TO PEWNIE RUSCY, AMERYKAŃCE ABO JAKIEŚ INNE TAJNE MASONY, ILUMINATY ABO JESZCZE LEPIJ TE JAK IM TAM, REPTILIANY!!!

I teraz wypadałoby zamilknąć i poczekać aż się tropiciele wykrzyczą (uwaga! czasem może dojść u nich do pęknięcia żyłki!)
Z reguły we wszelkich tego typu rozmowach również jestem awansowany do grona spiskowców lub masonów do czego wydatnie przyczynia się licencja pilota i jakiejś tam znajomości tematów lotniczych, meteorologicznych i fizycznych.
Kiedyś pewien światły człowiek próbował mnie nawet przekonać, że instalacja do awaryjnego zrzutu paliwa jest tajnym „opryskiwaczem” którego zdjęcia zostały przejęte od wojska! (btw. to było zdjęcie z targów ILA w Berlinie 😀 ) inny znowu, że w samolotach są specjalne zbiorniki o których nawet piloci mogą nie wiedzieć 😀 – hmmm… to kto to uruchamia? Na moje pytanie czy wie jak się wyważa samolot do startu i lądowania i że pilot raczej powinien wiedzieć o paru dodatkowych tonach na pokładzie już niestety nie umiał odpowiedzieć i potraktował mnie słowami ogólnie uważanymi za obelżywe
Ba! Nawet pewien jegomość mieszkający na co dzień na Jasnej Górze wydał paszkwil o tym jakże „szkodliwym” i dziwnym zjawisku ale akurat w tym środowisku żadna głupota i wariactwo mnie już nie zdziwi…
O ile dobrze też pamiętam to na początku Wieków Ciemnych (przejecie władzy przez partię na 3 litery) jakiś mynyster też próbował brnąć w temat ale znowu można to skwitować powyższym zdaniem o głupocie środowiska.

Na początek, żeby od razu i szybko wyjaśnić co to jest to białe coś za samolotem napiszę tyle:

TO SĄ SMUGI KONDENSACYJNE czyli nic innego jak po prostu CHMURY! Tak, CHMURY! Mają już nawet swoją nazwę: Cirrus homogenitus czyli Cirrusy stworzone przez człowieka

Smugi pozostawiają silniki samolotu lecącego na dużych wysokościach czyli między 8 a 15km w górnej troposferze i dolnej stratosferze. Smuga (chmura) powstaje dzięki aerozolowi jakim są spaliny, znajdują się w nim drobiny które są świetnym jądrem kondensacji dla pary wodnej w stanie przechłodzonym znajdującej się w powietrzu. Para wytrąca się w postaci kropelek i natychmiast zamarza.

Powietrze zawsze zawiera pewną ilość pary wodnej. Im wyższa jest temperatura powietrza, tym zawartość wody może być większa. Jeśli temperatura powietrza nasyconego wilgocią spada poniżej punktu rosy (Temperatura punktu rosy określa wartość temperatury powietrza, do jakiej powietrze musi się ochłodzić, aby zawarta para wytrąciła się w postaci kropel lub kryształków lodu, jeśli temperatura jest ku temu odpowiednia. Powietrze ciepłe może pomieścić znacznie więcej pary niż powietrze zimne. Jeśli np. temp. powietrza wynosi 10°C, zawartość pary wodnej 70% a ciśnienie to około 1013,25hPa czyli wartość średnia na powierzchni Ziemi, to aby doszło do kondensacji musimy obniżyć temperaturę do 4,78°C) , powstaje nadmiar pary wodnej. Powietrze wtedy nie jest już w stanie jej „zmagazynować” i w efekcie tego nadmiar pary wodnej kondensuje jako krople wody lub kryształki lodu, które widoczne są w postaci mgły albo chmury. Do kondensacji pary potrzebna jest jednak obecność jąder kondensacji, czyli zawieszonych w powietrzu stałych lub ciekłych cząstek, na których mogłyby się tworzyć zaczątki kropel wody. W czystym środowisku pozbawionym tego typu materii zjawisko kondensacji nie może zajść. Występuje wówczas zjawisko przechłodzenia. Gdy tylko pojawia się aerozol, w tym przypadku spaliny samolotu, para wodna błyskawicznie skrapla się i natychmiast zamarza w postaci drobnych kryształków lodu, tworząc chmurę pierzastą. Zjawisko przechłodzenia pary wodnej w atmosferze jest możliwe, ponieważ na tak duże wysokości docierają tylko śladowe ilości pyłów

Poznajecie? Szkoła podstawowa i lekcje o powstawaniu chmur!

Smugi potrafią być baaardzo różne a nawet czasem mogą nie tworzyć się wcale.

11 km i smugi brak 😉

Jak widać wszystko zależy od warunków fizyko-chemicznych ale również od szerokości geograficznej. Prosty przykład, troposfera nad biegunami sięga do wysokości 6-8km w naszej szerokości od ok 10 do 12km a nad równikiem nawet do 20km! Samolot lecący na maksymalnym pułapie w okolicach równika może nigdy nie wytworzyć smugi kondensacyjnej ale u nas panuje raj smugowy 😉 Jesteśmy na idealnej szerokości geograficznej (narażonej na „opryski”! – żarcik 😀 )

Czasem w polarnych warunkach, jeśli zajdą korzystne warunki (takie jak na wysokości np 10km – bardzo niska temperatura, powietrze przesycone parą wodną i brak innych jąder kondensacji) to smuga może powstać już w podczas startu samolotu!

Ale może być jeszcze ciekawiej, samolot może wytworzyć długo utrzymujące się smugi hybrydowe! Kiedyś nawet udało mi się je sfotografować:


Bywają one też nazywane niestabilnością Crow’a (Crow instability)
To zjawisko nazwane na cześć jego odkrywcy S.C. Crow’a. związane z występowaniem dwóch podłużnych, przeciwnie obracających się wirów (Two Longitudal Counter Rotating Vortices, 2LCRV) Uwidacznia się ono, gdy wiry powstające na końcówkach skrzydeł „wingtip vortices” wchodzą w interakcję ze smugami kondensacyjnymi powstającymi za silnikami maszyny. Zakłócenia jakie wówczas powstają przypominają początkowo swym układem sinusoidę, po czym łańcuch DNA, przekształcający się z czasem w okręgi.
Ze względu na budowę skrzydeł samolotu, jego przelot tworzy dwie linie wirów, w które wkręcają się smugi kondensacyjne. Nieregularności wirowania i ich wzajemne oddziaływania powodują ich pofalowanie i podział na krótkie odcinki. Jeśli smuga szybko zanika to widać są właśnie te wiry dzielące się na wygięte fragmenty, jeśli trwa dłużej to po każdym fragmencie wiru zostaje kłębek, przez co smuga wydaje się obrębiona koronką.

Innym razem udało mi się strzelić fotę samych wirów krawędziowych (wingtip vortex) w piekielnie mroźny dzień. Tankowanie odbywało się na wysokości ok 7km:

Takie wiry tworzą się  zależności od wilgotności powietrza w otoczeniu, a także geometrii i obciążenia skrzydeł samolotu, woda może skroplić się lub zamarznąć w rdzeniu wirów, dzięki czemu wiry są widoczne. Czyli smug ze spalin nie ma ale wiry się utworzyły 🙂

A teraz wrócę do tytułu wpisu. Kto do jasnej cholery prowadziłby jakiekolwiek durne opryski w środku dnia na tak dużej wysokości przy temperaturze -50/-60C i to z silników??????!!!! I kto w to by wierzył????!!!
Reptilianie,  Masoni i Iluminaci na pewno mnie czytają i podsłuchują więc informuję:
– jeśli już macie opryskiwać to róbcie to w nocy i przy pełnym zachmurzeniu, cichymi i nisko lecącymi maszynami i to takimi niewidocznymi na FR24 😀 😀 😀 😛

I żeby podgrzać atmosferę to tu mam małą niespodziankę, smugi kondensacyjne (opryski – żarcik) były już w czasie II-giej Wojny Światowej:

Niech moc będzie z Wami!

Share Button

8 myśli na “Janusze oprysków czyli kto jest głupszy – spiskujący czy tzw. odkrywcy spisków?”

  1. Ok,rozumiem,że ludzie w stanach wykupują ubezpieczenia na wypadek ataku UFO.Ludzie drążą schrony w litej skale(nawet w Polsce)Ale to co czytałem na ten temat niekiedy przechodzi ludzkie pojęcie i nie jestem w stanie ogarnąć tego jak ludzie mogą zwykłą smugę kondensacyjną stawiać na równi z kataklizmem?! Żona dobrze napisała!Polać jej 😀

    1. 😀 już polane! i wypite też 😛
      Oj przechodzi, przechodzi… smugi to tylko wierzchołek, ludziom co raz bardziej doskwierają braki w korze mózgowej i tyle

  2. Za mądre dla Januszy. Trzeba prościej:
    „U góry jest zimno, gorące spaliny robią parę, tak jak ty, Januszu oddychając na mrozie”.
    A żyłki niech im popękają, będzie mniej idiotów.
    Pozdrawiam

  3. STOP OPRYSKOM I GEOINZYNIERIi !!!
    Opryskuja nas !!! metalami ciezkimi, patogenami, grzybami i plastikiem !!!!!!!
    CZYTAJ: PROJEKT KONICZYNA !!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *