Kosmiczne grudniowe polowanie na Kraby, Konie i inne tam Oriony czy Rozety

To się grudzień rozszalał! Taka piękna noc??? Toż to nie możliwe! Żeby nie było tak pięknie to wiało jak w już sami wiecie gdzie 😉 Ale nawet ta wichura nie była w stanie mnie zniechęcić. Punkt 17 rozłożyłem astromajdan pod oknami i rozpocząłem polowanie na wodne, nie! tfu! GWIEZDNE stwory.
Blok daje dość dobrą osłonę przeciwwiatrową ale niestety nie przeciwświatłosodowolatarniową… Księżyc wstawał dopiero o 20:27 więc miałem straszliwą ochotę na upolowanie czegoś w kolorze a później przerzucenie się na wodór czyli znaną już H-alpha.
Razem z teleskopem Newtona poszedł w ruch dawno nieużywany filtr IDAS ponieważ pierwszym moim celem były greckie siostrzyczki – Plejady (po naszemu baby, kokoszki albo po prostu siedem sióstr).
Sprzęt wyjątkowo zadziałał bez zarzutu i szybko rozpoczęło się podglądanie (albo polowanie) siostrzyczek 😉 Udało się po dokładnie 123 minutach wypatrywania! Kokoszki jako żywe:

Jak to zawsze u mnie czas na trochę opisu wg Wiki:

Plejady (w katalogu Messiera M45 lub Messier 45; inne nazwy: Baby, Kurczęta, Kokoszki, Siedem Sióstr, Kościół Masoński) – najbardziej znana gromada otwarta na niebie. Swoją popularność zawdzięczają głównie temu, że można je swobodnie podziwiać nawet nieuzbrojonym okiem. Gromada ta znajduje się w gwiazdozbiorze Byka i jest odległa od nas o około 444 lata świetlne (136 parseków). Ta młoda gromada – mająca około 100 mln lat – jest otoczona niebieską mgławicą, która widoczna jest na zdjęciach wykonanych odpowiednią techniką.

Pomimo że Plejady widać gołym okiem, lepszy efekt wizualny osiągniemy używając zwykłej lornetki. Plejady mają charakterystyczny kształt, który przypomina znacznie pomniejszony Wielki Wóz. Gromada zawiera kilkaset gwiazd, spośród których 10 najjaśniejszych ma indywidualne nazwy. Są to: Taygeta, Maja, Asterope, Sterope II, Merope, Plejone, Alkione, Atlas, Celaeno i Elektra. Większość spośród nich to błękitne olbrzymy typu widmowego B. Ich jasność wynosi od 3,0 do 5,9m.

Nazwa tej gromady nawiązuje do greckiego mitu o Plejadach, choć wiele innych prastarych kultur na całym świecie poświęcało im szczególną uwagę.

Plejady są gromadą otwartą typu II,3,r. Oto ich krótka charakterystyka:

  • wiek – około 100 milionów lat; są to głównie młode, gorące gwiazdy, młodsze od naszego Słońca mniej więcej 50 razy;
  • odległość od Ziemi – około 444 lat świetlnych, różne wcześniejsze źródła podawały od 380 do 541 lat świetlnych. M.in. odległość do Plejad obliczona przez satelitę astrometrycznego Hipparcos była mniejsza o ok. 10% od pomiarów naziemnych, co zapoczątkowało dyskusję na temat dokładności pomiarów tego satelity. Późniejsze pomiary, w tym najdokładniejszy przeprowadzony za pomocą światowej sieci interferometrycznej radioteleskopów (VLBI) dowiodły, że dystans otrzymany przez Hipparcosa jest błędny.
  • liczność – gromada obejmuje około 500 gwiazd;
  • wielkość – około 12 lat świetlnych; na niebie widoczne w kwadracie o wymiarach 60′ x 60′;
  • jasność – widzialna z Ziemi jasność to około 1,4m; w rzeczywistości najjaśniejsze gwiazdy należące do M45 są jaśniejsze od Słońca od 40 do 100 razy;

Mityczne Plejady były córkami tytana Atlasa. Na wieść o śmierci swoich sióstr, Hiad, popełniły samobójstwo, a dobry Zeus przeniósł je na niebo jako siedem pięknych gwiazd. Już w starożytności plejadą zaczęto określać grupę wybitnych twórców. W mitologii słowiańskiej Plejady nazywane były na cześć boga Wołosa, Dziećmi Wołosa lub Wołosożarami.

Po Kokoszkach przyszedł czas na dokręcenie filtra Ha bo Księżyc sadził już po całym niebie. Głównym celem miał być Orion (M42) i Rozeta ale zanim te mgławice raczyły wychylić swoje zacne oblicza zza drzew musiałem zająć się tymczasowo innymi mgławicami.
Tu należy się słówko wyjaśnienia dla tych którzy czasem pytają „a d… to ci nie odmarznie przy tych gwiazdach, he, he?” Otóż pod domem nie odmarza! Mam niezły zasięg WiFi i zrobiłem sobie „zdalne obserwatorium” tzn. Telep z laptopem sobie marzną a ja w ciepełku steruję wszystkim z domciu i tylko czasem wychylam się żeby coś poprawić albo popodziwiać  niebo 😀 Fajne, nie?

Dobra, wracamy do polowań. Przyszedł czas na połów krabonów królewskich. To miały być tylko testowe strzały w wodorze dlatego mam tylko 30 min materiału ale i tak coś tam zamajaczyło:

Ale, żeby było ciekawiej postanowiłem połączyć to zdjęcie z baaardzo starym (jednym z moich pierwszych) zdjęciem tej mgławicy zrobionej jeszcze Nikonem D5200. Wiem, to amatorka ale całkiem miło wyszło 😉

A dlaczego to Krab? A dlatego:

Mgławica Kraba (krócej Krab, znana także jako M1, Messier 1 czy NGC 1952) – plerion w gwiazdozbiorze Byka. Mgławica została zaobserwowana po raz pierwszy w 1731 przez Johna Bevisa. Jest skojarzona z supernową zauważoną przez chińskich oraz arabskich astronomów w 1054. Znajduje się w odległości około 6,3 tysiąca lat świetlnych (1930 pc) od Ziemi. Jej średnica to około 11 lat świetlnych (3,4 pc) i co sekundę zwiększa się o kolejne 1500 kilometrów. W centrum mgławicy znajduje się pulsar obracający się wokół własnej osi 30 razy na sekundę, emitujący promieniowanie w zakresie od fal gamma do radiowych.

Powszechnie przyjęło się nazywać Mgławicę Kraba pozostałością po supernowej, jednak to stwierdzenie jest formalnie nieprecyzyjne. Okazuje się, że supernowa z 1054 była wydarzeniem o wyjątkowo małej energii lub w jakiś sposób znacznie i bardzo szybko wytraciła ją na otaczających gwiazdę gazach[6]. Za zasilanie obserwowanej mgławicy odpowiada centralny pulsar, pozostałość po gwieździe, która eksplodowała jako supernowa z 1054.

Krab, jako istotne źródło promieniowania, leżące jedynie 1,5° od płaszczyzny ekliptyki, często pomaga naukowcom w badaniach obiektów, które go przesłaniają. W latach 50. i 60. XX w. badano w ten sposób koronę słoneczną, a ostatnio oceniano grubość atmosfery Tytana, gdy blokowała ona pochodzące z M1 promieniowanie rentgenowskie.

Pełny i ciekawy opis jest tu: M1 Krab

Kolejnym przerywnikiem był znowu Koń i Płomień tylko tym razem z bliska:

A potem jedna z gwiazd wieczoru czyli M42, opisywana już przeze mnie w poprzednim wpisie:

Ach, teraz tylko kolor do tego dozbierać! 🙂

Na koniec nocy postanowiłem się rozprawić się z Rozetą. To śliczna i ogromna mgławica która całe swoje piękno pokaże kiedy uda mi się dołożyć do niej tlen i siarkę – czyli patrząc na warunki pogodowe za jakieś trzy lata 😛 (no dobra mam nadzieję, że to tylko chwilowy wisielczy humor)

Mgławica Rozeta (znana również jako NGC 2237) – obszar H II i mgławica emisyjna znajdująca się w konstelacji Jednorożca. Została odkryta przez Lewisa Swifta w 1865 roku. W katalogu NGC zostały również skatalogowane dwa jaśniejsze fragmenty mgławicy – NGC 2238 zaobserwowany przez Alberta Martha w 1864 roku i NGC 2246 dostrzeżony przez Swifta w 1886 roku.

NGC 2237 znajduje się w odległości około 5200 lat świetlnych od Ziemi i rozciąga na obszarze 100 lat świetlnych.

Nazwa Rozeta została nadana tej mgławicy ze względu na jej kształt podobny do kwiatu róży. Wewnątrz mgławicy znajduje się gromada otwarta NGC 2244 składająca się z jasnych i młodych gwiazd. Gwiazdy te powstały z materii mgławicy około 4 milionów lat temu. Wiatry gwiazdowe wywołane przez młode gwiazdy wydmuchały dziurę w centralnej części mgławicy izolowanej przez warstwy pyłu oraz gorącego gazu. Świecenie Mgławicy Rozeta jest skutkiem ultrafioletowego promieniowania wywołanego przez gorące gwiazdy gromady.

Obecnie naukowcy z National Optical Astronomy Observatory (NOAO) w Arizonie obserwują szczegółowo obszary gwiazdotwórcze w mgławicy Rozeta, aby dokładnie zbadać proces powstawania nowych gwiazd.

Na teraz mam tylko wodór:

I to tyle na dziś 🙂 Trzymajcie kciuki za pogodne niebo i kolejne udane sesje!

Share Button

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *